Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
172 posty 17 komentarzy

Obóz Wielkiej Polski

Obóz Wielkiej Polski - Stowarzyszenie Obóz Wielkiej Polski jest kontynuatorem polityki Romana Dmowskiego

Na zjeździe tzw. Platformy Oburzonych

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wiec rozpoczął się od przemówienia przewodniczącego NSZZ "Solidarność" p. Piotra Dudy, następnie przemawiał popularny muzyk Paweł Kukiz.

Z uwagi na duże zainteresowanie medialne najnowszą inicjatywą środowisk solidarnościowych planowaną na 16 marca b.r. Zarząd Główny OWP wyznaczył kol. Teresę Sikorędo zgłoszenia przedstawiciela naszej organizacji w charakterze obserwatora na najbliższym zjeździe tzw. Platformy Oburzonych. Do realizacji tego zadania oddelegowana została kol. Irena Piławska-Dzieniśz Gdyni.

 

Wiec rozpoczął się od przemówienia przewodniczącego NSZZ "Solidarność" p. Piotra Dudy, następnie przemawiał popularny muzyk Paweł Kukiz. Zaproponowany porządek obrad polegał na tym, że każdy z setki delegatów miał minutę na zaprezentowanie stanowiska reprezentowanej przez siebie organizacji. Podsumowanie dyskusji polegało na ponownych wystąpieniach p. Kukiza a następnie p. Dudy. Następnie nastąpiła godzina przerwa na przygotowany poczęstunek. Po przerwie kontynuacja tematu wyborów jednomandatowych. Nasza delegatka oceniła ten wielogodzinny zjazd jako "niekończące się przemówienia bez podania konkretnych pomysłów na naprawę sytuacji w kraju". Działacze OWP rozdali ulotki ogólne i okolicznościowe.

 

Marta Jakubowska
 
 
Źródło: //www.owp.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=619&Itemid=1
 
Tekst ukazał się również w "Myśli Polskiej" Nr 13-14 (1926/27), 31 marca – 7 kwietnia 2013 r.
 
 

KOMENTARZE

  • Republikanin z USA
    Andrzej Rozłochowski ma w tej chwili 62 lata, tryska energią, mówi wprost, że jest politykiem i zamierza aktywnie zmieniać Polskę, rozwalić ten "partyjniacki klincz", który niszczy kraj i naród. Jest zdecydowanym zwolennikiem tzw. JOW-ów (Jednomandatowych Okręgów Wyborczych), a nie wyznaczania atrakcyjnych "jedynek, dwójek i trójek" na wodzowskich listach wyborczych, jakże często dla lizusów szefa, czyniąc ich dla lokalnych społeczności spadochroniarzami spoza regionu. Mocno i logicznie argumentuje wyeliminowanie dotowania partii z budżetu państwa, bo podatnik nie ma realnego wpływu na co i kogo idą jego pieniądze – często przecież na utrzymywanie i podtrzymywanie formacji oraz ideologii jemu szkodzącej. Politycy muszą się samofinansować, czyli zależeć od mandatariusza – konstrukcje zabezpieczeń antyoligarchicznych są na świecie dobrze wypracowane i sprawdzone, tylko należy je naprawdę wdrożyć i bezwględnie egzekwować.
    Dlatego wg gościa spotkania należałoby przywrócić jasny rozdział kompetencji trójpodziału władzy wg wzoru z trójnoga Monteskiusza (bo w Tuskolandii ustawodawca pisze, co zechce rząd, który sejmem manipuluje). Rozpłochowski ma gotowe, przemyślane i rozpisane w punktach, wg amerykańskich rozwiązań, zmiany ustrojowe dla Polski i Polaków. Jako polityk deklaruje, że jest REPUBLIKANINEM, wrogiem demokracji ciemiężczej lub fasadowej, czyli dyktatury ciemniaków bądź oligarchów-mafiozów wspartych wszelkiej maści cwaniactwem. Opowiada o tym wszystkim atrakcyjnie, ze swadą, ładną klarowną polszczyzną, z ogromnym zasobem precyzyjnych słów (lata praktyki publicystycznej w prasie polonijnej uchroniły go także przed irytującym akcentem nieswojaka, czyli przed owym składniowo-fonicznym "zamerykanizowaniem się"), jest przekonywujący, nadal jawi się jako potencjana ważna i mocna figura na patriotycznej scenie politycznej. Myśli o mrówczej pracy u podstaw w zakresie wspierania "zalążków republikańskich", które społeczeństwo powinno tworzyć, gdzie i jak tylko się da, pączkując i zataczając coraz szersze kręgi, by poprzez masowe parcie ku JOW-om i demokracji referendalno-bezpośredniej, zmienić ten partyjny układ, któremu wcale nie zależy na dobru Polski i patriotyzmie.

    http://mikro-makro.nowyekran.pl/post/89606,andrzej-rozplochowski-republikanin
  • Może lepiej szukać wsolnego mianownika oburzxenia "oburzonych" i "narodowcow"
    niż za bardzo myśleć o mandatach w jaikichkolwikek okręgach wyborczych. Jak do tejk pory narodowcy po otrzymaniu mandatow slużyli raczejkompromisowoprze4ciwnym okolicznościom np prof Wieslaw Chrzqanowski jako minister sprawiedliwosci wprowadził ryczxalt dla komornikow, Emil Wąsacz z gębą pelna fraZESOW O pOLAKACH W kAZACHSTQANIE PRYWATYZOWAli LEPIEJ NIŻ TO SOBIE WYOBRZAL kORWIN mIKKE, o KPN itp lepiej nie wspominać,za narodowca można też uważać lECHA kACZYŃSKIEGO(CHOĆ MALPOWAŁ TAKŻE pIŁSUDSKIEGO), ktory wsrrzymal ekshumacje w Jedwabnem i byl wspolojcem lizbońs kim i warszaqwskim nie a nawet rqtyfikatorem traktqatu UE a takze przywrocil obywatelstwo naroedowe palestyńskim dezerterom oed Andersa.Zamiast konkurować z oburzonymi w organizowaniu marszow narodowcy powinni starać się o organizację wspolnego marszu.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY