Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
172 posty 17 komentarzy

Obóz Wielkiej Polski

Obóz Wielkiej Polski - Stowarzyszenie Obóz Wielkiej Polski jest kontynuatorem polityki Romana Dmowskiego

Żyć, nie umierać!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

„Polityka Narodowa” opatrzyła to dzieło charakterystycznym „narodowym” komentarzem: „Grafika Patriotyczna uraczyła nas kolejną dawką zdrowego patriotyzmu. Zgadzacie się z przesłaniem? Bo my – tak!”

Powiedzenie: „Lepiej stojąc umierać niż klęcząc na kolanach żyć” – pasuje znacznie lepiej do rewolucyjnych straceńców, zaślepionych fanatyków socjalistyczno-masońskiej rewolucji liberalnej (Meksyk) i komunistycznej (Hiszpania), aniżeli do współczesnej polskiej młodzieży, używającej na dodatek wobec siebie przymiotników „katolicka” i „narodowa”.
 
 
Na facebookowym profilu pisma „Polityka Narodowa” zamieszczono 25.01.2013 r. motyw graficzny tzw. kotwicy (Polski Walczącej) na czarnym tle, z napisem: „Lepiej stojąc umierać niż klęcząc na kolanach żyć”. „Polityka Narodowa” opatrzyła to dzieło charakterystycznym „narodowym” komentarzem: „Grafika Patriotyczna uraczyła nas kolejną dawką zdrowego patriotyzmu. Zgadzacie się z przesłaniem? Bo my – tak!”[1].

Niestety, należy z ubolewaniem stwierdzić, że nie jest to przykład „zdrowego patriotyzmu”, lecz raczej obywatelskiej i historycznej ignorancji. Narodowcy dobrze pamiętają, że hasło: „Lepiej umrzeć stojąc niż żyć na kolanach” rzuciła w swoim paryskim przemówieniu (w dniu 03.09.1936 r.) słynna Dolores Ibarruri Gomez ps. La Pasionaria, współorganizatorka i wieloletnia przywódczyni Komunistycznej Partii Hiszpanii, znana z jeszcze głośniejszego zawołania: „No pasaran!” – „Nie przejdą!”, które było hasłem bojowym komunistyczno-masońskich oddziałów, broniących Madrytu przed nacierającymi dywizjami generała Franco.

„Lepiej umrzeć stojąc niż żyć na kolanach” – to hasło tych, którzy podżegali ludność Hiszpanii do bratobójczej rewolucji, do zniszczenia tradycyjnego porządku społecznego, katolickiego oblicza narodu i potęgi Kościoła. To hasło tych, którzy strzelali do księży i burzyli Hiszpanię – jeden z głównych filarów europejskiego i światowego chrześcijaństwa – a na jej miejscu chcieli zainstalować (z pomocą Stalina) socjalistyczny i ateistyczny „raj”.



Dolores Ibarruri i Emiliano Zapata. Okłamując lud, że ich sprawa jest słuszna, a życie ludzkie mało warte – dążyli do zwycięstwa swoich socjalistycznych rewolucji. Foto: kalitva.ru , radikal.ru

Dolores Ibarruri nawiązała tu zresztą do powiedzenia: „Lepiej umrzeć na wyprostowanych nogach niż żyć na zgiętych kolanach”, którego autorem był Emiliano Zapata, jeden z najbardziej radykalnych przywódców antykatolickiej rewolucji w Meksyku (1910-1917), gdzie wcześniej „Kościół cieszył się wolnością de facto”. „Sytuacja zmieniła się diametralnie – pisał prof. Bartyzel – kiedy 5 października 1910 roku wybuchło powstanie radykalnych (jakobińskich) liberałów, które przeszło do historii pod nazwą rewolucji meksykańskiej. Od 1913 roku przeszła ona w stan wojny domowej, toczonej przez kilka frakcji rewolucjonistów, którym przewodzili generałowie: Venustiano Carranza (1859-1920), Emiliano Zapata (1879-1919) i Doroteo Arango, zwany Pancho Villa (1878-1923).

W każdym zdobytym przez rewolucjonistów mieście mordowano, torturowano, poniżano bądź deportowano księży, profanowano naczynia liturgiczne, plądrowano kościoły oraz urządzano w nich orgie i tańce; palono też biblioteki, a także konfesjonały, jako... meble wykorzystywane do konspirowania przeciwko rewolucji. Po opanowaniu stanów północnych gen. Carranza nakazał wydalenie jezuitów; wypędzani byli też biskupi, zakazywano odprawiania Mszy Świętych, bicia w dzwony i spowiadania. Co najważniejsze, nastąpiła instytucjonalizacja antykatolickiego terroru. (…) ograniczenie liczby świątyń w Monterrey (stolica stanu) do pięciu, a godzin ich otwarcia do siedmiu na dobę; usunięcie z kościołów konfesjonałów, zakaz spowiadania oraz przebywania wiernych w zakrystiach; zakaz używania dzwonów, wyjąwszy (obligatoryjnie!) uczczenie zwycięstw rewolucjonistów; wygnanie wszystkich księży obcokrajowców oraz jezuitów bez względu na narodowość, a także tych, którzy nie udowodnili swojej abstynencji politycznej; zamknięcie wszystkich szkół katolickich, które nie przyjmą narzuconych podręczników i nauczycieli ze "szkół normalnych". W ślad za nim [stanem Nuevo Leon] poszły inne zrewolucjonizowane stany. (…)

Kiedy w maju 1915 roku tymczasowy prezydent de facto gen. Carranza umocnił swoją władzę po pokonaniu najgroźniejszych rywali w obozie rewolucji: Villi i Zapaty, rozpoczął się kolejny okres gwałtownych prześladowań Kościoła. Wszyscy biskupi zostali aresztowani albo wygnani z kraju, zamordowano ponad 160, a uwięziono około 100 księży, liczbę kapłanów w poszczególnych stanach ograniczono od jednego do trzech na 5-10 tysięcy mieszkańców, w zależności od uznania danego gubernatora. Zamknięto wszystkie klasztory i szkoły katolickie, skonfiskowano dobra kościelne, nałożono ogromne kontrybucje.”[2].

Zatem powiedzenie: „Lepiej stojąc umierać niż klęcząc na kolanach żyć” – pasuje znacznie lepiej do rewolucyjnych straceńców, zaślepionych fanatyków socjalistyczno-masońskiej rewolucji liberalnej (Meksyk) i komunistycznej (Hiszpania), aniżeli do współczesnej polskiej młodzieży, używającej na dodatek wobec siebie przymiotników „katolicka” i „narodowa”.

Gdyby zaś w tym miejscu ktoś stwierdził, że przecież już Tacyt pisał: „Praestat cum dignitate cadere, quam cum ignominia vivere” („Lepiej paść z godnością niż żyć w hańbie”) – to i z jego „Żywotu Juliusza Agrykoli” da się wydobyć zgoła inny morał, aniżeli ten lansowany za pomocą „samobójczej” grafiki przez „Politykę Narodową”. Teść Tacyta pokonał przecież w Brytanii i wyrżnął w pień trzydzieści tysięcy słabo wyszkolonych Piktów i Szkotów, którzy skrzyknęli się w 84 r. n.e. pod dowództwo Calgacusa, by bronić swojej wolności i godności przed wojskami chcącego ich ujarzmić Agrykoli. I dopiero po trzech dekadach Rzymianie popełnili błąd i obrońcy Szkocji zdołali ich wciągnąć w zasadzkę i unicestwić cały IX legion, co oznaczało zwrot w losach wojny.

Wynika z tego wniosek, że głupotą jest przedwcześnie przegrywać i umierać, a mądrością – czekać na właściwy moment i zwyciężać.

Młodzież narodowa, to młodzież, która dobrze to rozumie i nie da się podburzyć do nieroztropnych czynów jakimikolwiek, a zwłaszcza socjalistyczno-masońskimi hasłami, i wyznaje przy tym pogląd, że dobrem wspólnym w tradycji łacińskiej-personalistycznej jest CZŁOWIEK JAKO OSOBA, a najwyższym dobrem człowieka jest ŻYCIE.

Żyć dla Polski i pracować – w każdych warunkach, a nie rzucać się z motyką na słońce, by zgubić siebie i kraj – oto dewiza rozumnego Polaka-patrioty.

Biuro Prasowe OWP

Przypisy:


[2] – Zob.: J. Bartyzel, Zanim wybuchła cristiada, „Nasz Dziennik” z dn. 11.08.2011 r.
http://stary.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110811&typ=my&id=my11.txt

Źródło: http://www.owp.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=594&Itemid=1

KOMENTARZE

  • @Averager 16:44:15
    A my mamy trwać i żyć dalej i wychowywać następne pokolenia Polaków, a jak żydki chcą walczyć, to niech tym razem wezmą kosy w swoje dłonie i niech sami walczą, najlepiej jakby sami ze sobą zaczęli walczyć, a my będziemy się temu z obojętnością przyglądali. :))))
  • Nie piszcie sloganów: Żyć, nie umierać!
    Nie rozpisujcie sie w historii, piszcie co i jak mają starzy i młodzi robić !
    Aby nie marnować czasu!
    Hasła, symbole nic nie dadzą!
    Swoją drogą ten symbol jest nieczytelny
    W ogóle "Obóz wielkiej Polski" to fikcja! Bo większa nie będzie, ponadto jest tak skłócona wewnętrznie przez komunistów i oportunistów, że trzeba dobrze myśleć jak zdobyć sympatyków.
    Pozdrawiam.
    Nauczyciel, socjolog, politolog, oficer represjonowany przez bandę Jaruzela.
  • @drhumor - F.Krzysiak 17:00:31
    A pan należy do tych, którzy chcą godzić i jednoczyć, czy raczej należy pan do tych, co chcą pomiędzy sobą Polaków skłócać?
  • @autor
    w świetle napisanych w tekście słów, Orzeł nie powinien trzymać ręku Szczerbca tylko książkę... a może sierp i młot jako symbole pracy u podstaw ....

    i mam pytania panowie:
    1. skoro odwołujecie się do Dmowskiego skąd u licha w nazwie ''Wielka Polska'' ?
    2. Jałta byłaby wymarzonym zdarzeniem dla niego, więc czemu potępiacie Jałtę?
    3. skoro pochwalacie pracę pozytywistyczną skąd odwołania do symboli Szczerbca, husarii, Żołnierzy Wyklętych a nie do "Siłaczki" czy "Szklanych domów"?

    Czekając na odpowiedź pozdrawiam
    ZJ-13
  • @Paweł Tonderski 17:02:33
    Widać nie zna Pan p. Krzysiaka, że pan zadaje takie pytanie!
  • @ulak-U.Krzyżanowska 12:11:26
    To prawda, nie znam, dlatego zadaję takie pytania.
  • @ulak-U.Krzyżanowska 12:11:26
    Rzeczywiście nie znam p. Krzysiaka.
    Pytania trochę przewrotne, owszem. Nie mniej ciekaw jestem odpowiedzi. Postawa i filozofia Dmowskiego kłóci się z symbolami do jakich się OWP odwołuje.

    "Żyć dla Polski i pracować – w każdych warunkach, a nie rzucać się z motyką na słońce, by zgubić siebie i kraj – oto dewiza rozumnego Polaka-patrioty. "
    W świetle tych słów powstania narodowe nie miały sensu. Wedle tych słów obrona wysiedlanych na zamojszczyźnie nie miała sensu, bo był to atak na III Rzeszę co bylo ni mniej ni więcej tylko porywaniem się z motyką na słońce. Wedle tych słów I Kadrowa była nieporozumieniem. W 1 wrzesnia 1939 powinniśmy pewnie w tyłek wycałować Adolfa a zaraz potem Stalina.
    to dorzucę kolejne pytanie ... jak szanowny autor mysli, dlaczego nasi dziadkowie wybrali drogę zbrojnego oporu a nikt nie kwapił się żeby kandydować do władz Generalnej Guberni .. kto wie .. może po 10 latach funkcjonowania Pawiaka i Szucha komuś by się to udało?
    Dlaczego żołnierze kresowych dywizji Armii Krajowej wybrali walkę zbroją na dwa fronty nim starać się o mandat do Dumy?
    Porywaniem się z motyką na słońce wreszcie były praktycznie wszystkie bitwy husarii bo dysproporcja była przerażająca najczęściej. I tu mała dygresja ... husaria w odróżnieniu znała swoją wartość

    I na koniec jeszcze jedna uwaga. Takie myślenie jest niebezpiecznie szkodliwe dla Polski. Uczy bowiem przyzwolenia do eliminacji części społeczeństwa, które nie godzi się na zgięty kark w kraju już zgubionym.
  • @SZUKAM 12:49:29
    Myli się pan, Dmowski też nie był entuzjastą zbrojnych powstań wolnościowych, zwłaszcza tych, które wybuchały w zaborze rosyjskim, a o Polakach rzucających się na kacapów bez żadnej szansy na swoją wygraną, z myślą o tym, żeby wybić kilku Moskali, nie patrząc się na konsekwencje swoich poczynań, i na to, co będzie po tym z Polską i Polakami, ich rodziną i majątkiem, takich Polaków Roman Dmowski nazywał "Polakami chorującymi na chorobę na Moskala".

    Pozytywizm i praca u podstaw nie ma żadnych związków z mitem i kultywowaniem przez Polaków przegranych powstań wolnościowych, na których nie zyskaliśmy nic, a utraciliśmy w zasadzie prawie wszystko.
  • @SZUKAM 12:49:29
    AK dlatego walczyła na dwa fronty, zamiast czekać na wynik starcia naszych śmiertelnych wrogów, bo dostała taki rozkaz z Londynu. Pan to powinien najlepiej wiedzieć, ponieważ posługuje się pan odznaką - emblematem Związku Jaszczurczego, który właśnie taką taktykę walki bez walki, z niemieckim i sowieckim okupantem prowadził.

    Walczy się wtedy w otwartej walcem gdy niema się już innej możliwości, to jest ostateczność albo, gdy grozi nam całkowita eksterminacja lub w odwecie, ale konkretnie na danej osobie, która ma krew Polaków na swoich rękach. Przy tym nigdy nie pozostawia się swojemu losowi rodziny, która straciła ojca, brata, męża w walce z naszymi okupantami.

    Nie było w polskim interesie otwarta walka z Niemcami lub z Sowietami w czasie, gdy nasi śmiertelni wrogowie wzajemnie się zabijali. :))))

    Zastanawiam się, po co ja panu to wszystko tłumaczę, przecież pan powinien to wszystko wiedzieć najlepiej, posługując się emblematem Związku Jaszczurczego?
  • @Paweł Tonderski 16:08:05
    Dziękuje za odpowiedź.
    Chodziło mi o dodanie słów, które Pan w komentarzu dodał do posta, a których w poście nie było.
    Są takie sytuacje, że trzeba czynu narażającego życie wielu. Z artykuły wynika, że nalezy zająć się pozytywistyczną pracą u podstaw (czemu oczywiście nie przeczę) ale i na tym zakończyć.
    Powstanie Listopadowe mozna było wygrać, a tylko łajdactwo jego przywódców doprowadziło do jego upadku. Tylko a może aż.
    Powstanie Styczniowe jak mówi historia było wlasnie takim czasem wyboru, że albo zginąć tu w imię Najjaśniejszej albo zginąć gdzie indziej po brankach w imię śmiertelnego wroga. Wyboru wg. mnie nie było.
    Potępianie tego powstanie, jest odmówieniem powstańcom godnej śmierci. Bo ginęliby w szeregach moskiewskiej armii w imię cara. O tym, że nie mieli szans na zwycięstwo wiedzieli od samego początku.
  • @SZUKAM 17:18:34
    a co do Dmowskiego, własnie dlatego, że posługuję się tym a nie innym stemplem .. mowa znaku ZJ .. właśnie dlatego, trochę bym go przesunął z centralnego miejsca na ołtarzu historii.
    To temat na oddzielny post, który obiecuję dzisiaj lub jutro popełnię.
    I zastrzegam, że nie chcę absolutnie niz ujmować Dmowskiemu z tego co dobrego zrobił dla Polski, ale najwyższy czas nauczyć się również z jego błędów, bo popełnic je po raz wtóry byłoby głupotą.
  • @SZUKAM 17:18:34
    Chyba pan jednak pomylił przyczyny wybuchu powstania styczniowego z przyczynami wybuchu powstania listopadowego, ale oczywiście i ja nie jestem nieomylny. Pozdrawiam.
  • @Paweł Tonderski 17:25:36
    nie, nie pomyliłem.
    Dzisiaj się mówi, że Powstanie Listopadowe wybuchło na wieść , że Wojsko Polskie ma zostać użyte do tłumienia powstań na Zachodzie Europy i dodatkowo miała być przeprowadzona branka do wojska rosyjskiego.
    Myślę, że jeżeli to miało być przyczyna to nawet nie drugoplanową a daleko planową.
    Dlaczego? a dlatego, że:
    1. Wojsko Polskie było najlepiej wyposażonym i wyszkolonym wojskiem w Imperium Rosyjskim. Najlepiej. Takiego wojska nie używa się jako policjanta. Szkoda - poprostu szkoda i nie wierzę żeby ostatecznie Książę Konstanty zgodził się do takiego użycia "swojego" wojska jak o nim mówił.
    2. Nawet jeżeli tak by mogło być, to najlepszym momentem do wybuchu powstania byłby czas mobilizacji, czyli tuż przed wysłaniem na Zachód do tłumienia powstań.
    Wojsko zostałoby dozbrojone, dodatkowo uposażone, stany uzupełnione do wojennych. Nie trzebaby zdobywać arsenału bo arsenał sam by przyszedł mówiąc kolokwialnie.
    Nie wierzę, by spiskowcy zbagatelizowali te fakty - wszak byli żołnierzami i rzemiosło znali.
    3. Przygotowano by zaplecze. Czyli tabory, wyżywienie, medyków, obsługi szpitali polowych (tak, Rosjanie takie mieli w tamtym czasie).

    Tego wszystkiego nie było. Poza tym, nikt wtedy nie szykował działań na zimę. Nie dlatego, że się zimy bano, ale dlatego, że w okresie zimowym i wiosennym łatwiej było o wszelkiej maści epidemie, trudniej o utrzymanie armii w polu itd itd.
  • @Paweł Tonderski 17:25:36
    Faktyczne przyczyny wybuchu powstania są zupełnie inne moim zdaniem.

    Postanie Styczniowe zostało przyśpieszone ze względu na wielką brankę jaka miała miec miejsce i splot wielu wydarzeń wokół samej Rosji.

    O ile Powstanie Listopadowe miało realne szanse sukcesu zaprzepaszczone przez przywódców, przez ich zdradę, skłonność do układów, poddaństwa wobec caratu (tu niestety linia Dmowskiego mi się nasuwa) to Powstanie Styczniowe było na starcie bez szans.

    i na koniec jeszcze jedna uwaga.
    Kojarzenie Związku Jaszczurczego tylko i wyłącznie z Dmowskim i jego wizją czegokolwiek jest błedem. Wielkim błędem.
    a sam Związek Jaszczurczy w czasie II wojny Światowej powstał po raz drugi w historii Rzeczypospolitej.
  • @SZUKAM 18:36:07
    Polecam do przeczytania mój krótki wpis na temat Powstania Listopadowego, może dzięki temu przypomni pan sobie, co było powodem wybuchu tego powstania, a co było przyczyną wybuchu Powstania Styczniowego. :)

    http://paweltonderski.nowyekran.pl/post/53851,przyczyny-wybuchu-oraz-powody-upadku-powstania-listopadowego
  • @Paweł Tonderski 21:28:07
    czytałem, ale dziękuję za przypomnienie.
    Analiza wikipedystyczna ale wnioski błędne moim zdaniem.

    Jednym słowem sugeruje Pan, że Wysocki jak i cały 4 Pułk Piechoty Liniowej był uwikłany w masoństwo francuskie czy jakiekolwiek inne? Bardzo upraszcza (wręcz niebezpiecznie upraszcza) Pan w tekście o Powstaniu Listopadowym jego przyczyny a to powoduje, że tekst jest niewiarygodny i pachnie chęcią pokazania jednej i tylko jednej prawdy, która to jest ostatnią z prawd wg. gradacji księdza Tischnera.
  • @Paweł Tonderski 21:28:07
    i nie nazwę pana bolszewickim agentem :) spokojnie.
    Szanuję Pana podejście do sprawy chociaz się z nim nie zgadzam.

    Wilk nigdy nie wejdzie w skórę zająca i odwrotnie to też się nie uda. Natomiast linczując powstańców, rzeczywiście staje Pan po stronie caratu. Linczuje Pan filaretów i filomatów, którzy to zakładając swoje towarzystwa dązyli do wolnej Polski drogą o jakiej Pan mówi.
    Ta droga zaprowadziła część z nich na Sybir, część na długoletnie więzienia, część na los tułaczy. Czyli skutek był taki sam jak przegranych powstańców .. i listopadowych, i styczniowych, i warszawskich, i tych wszystkich tych co w jakikolwiek sposób podnieśli głowę i osmielali się mysleć i mówić o Wolne jPolsce.

    Chyba, że wybrali drogę kolaboracji i ugietego karku będąc Polakami tylko "po godzinach." Ja się na to nie piszę. Bo przyzwolenie na wynaradawianie, na skrytobójcze mordy, na więzienia dla tych co chcą Polski Niepodległej wzamian za miejsce w obcym zgromadzeniu państwowym, i lobbowanie za mglistą wizją niepodległości , nie wiadomo jakiej, niewiadomo kiedy i za jaką cenę nazywam po prostu zdradą.
  • @SZUKAM 21:43:53
    Nie piszę przecież, że cała jednostka wiedziała, że się nią manipuluje. To zależało od wiedzy posiadanej przez poszczególnych żołnierzy służących w tej jednostce tak jak w całej armii Królestwa Kongresowego. Na pewno przywódcy powstania i inspiratorzy wiedzieli doskonale, po co wywołują to powstanie, zwykli żołnierze raczej nie, oni po prostu wykonywali rozkazy swoich dowódców. A poza tym, może pan mi przypomnieć, co pan ma na myśli pisząc, że cały 4 Pułk piechoty liniowej? Przecież ten Pułk przed wybuchem tego powstania był oczkiem w głowie dla Księcia Konstantego. Faktem natomiast jest to, że to dowódca sił polskich walczących w Bitwie pod Olszynką poniósł w niej śmierć, tyle i aż tyle, on nie należał do masonerii, to też jest pewne i tyle, suche fakty i nic więcej. :)

    A ksiądz Tischner, niestety nie jest dla mnie autorytetem w tej sprawie, przykro mi. :)
  • @Paweł Tonderski 22:04:45
    4PPL - wspomniałem o nim, bo Pan sugeruje w swoim komentarzu, że ci co wywołali powstanie to masoni. Otóż przypominam, że gdyby nie 4PPL do powstanai by nie doszło.

    a Pan mi może przypomnieć który to "dowódca sił polskich walczących w Bitwie pod Olszynką poniósł w niej śmierć" bo o ile pamiętam ani książe Michał Radziwiłł ani Chłopicki (który nagle sobie przypomniał, że jest dyktatorem) ani Skrzynecki nie polegli w tej bitwie. Każdy z nich w tej bitwie dowodził jej kolejnymi etapami.

    Swoją drogą, jako ciekawostkę podam, że najkrwawsza bitwa powstania została wywołana przez czaty obu stron które stojac niedaleko siebie zaczęły sobie najpierw ubliżać, potem strzelać do siebie .. a skończyło się bitwą nie wygraną przez żadną ze stron za to z kudziesięcioma tysiącami poległych.
  • @SZUKAM 22:42:41
    Ale pan okropnie wszystko miesza, pan mnie sprawdza?

    O który 4 Pułk piechoty liniowej panu chodzi, taki w ogóle istniał w czasie gdy trwało powstanie listopadowe, może to był jakiś 4 Pułk Ułanów?? Chodzi panu o 4 Pułk piechoty liniowej Królestwa Kongresowego, inaczej zwanym (Czwartakami)? Bez nich nie powiodło, by się powstanie listopadowe, to oni wywołali to postanie bo już się pogubiłem?

    Mam na myśli generała Franciszka Żymirskiego, który nie dowodził żadnym 4 Pułkiem piechoty, a powstanie wywołali podchorążowie ze szkoły podchorążych z Warszawy na czele z porucznikiem Piotrem Wysockim inspirowani do tego przez masonerię i spadkobierców Hugo Kołłątaja, inaczej zwanych polskimi jakobinami... :)

    Przecież 2 Dywizja piechoty dowodzona przez generała Żymirskiego nie wzięła udziału w pierwszych walkach w chwili wybuchu powstania listopadowego w Warszawie, tak jak i nie wykonała rozkazu o tym, aby stłumić to powstanie, taki rozkaz generał Żymirski dostał od księcia Konstantego.

    No właśnie ani Chłopicki nie zginął podczas tej bitwy ani Radziwiłł...tylko Żymirski.
  • @Paweł Tonderski 23:33:52
    ale Żymirski nie był jak Pan to ujął "dowódcą sił polskich walczących w Bitwie pod Olszynką poniósł w niej śmierć" a dowodził jedną z jednostek biorących w niej udział.

    Tak mówię o Czwartakach. 4 Pułku Piechoty Liniowej. Pułku elitarnym, bez którego powtanie skończyłoby się na spaleniu browaru jeżeli w ogóle by do podpalenia doszło.

    Tak sprawdzalem Pana i wiedze o powstaniu oceniam na 3+. :)
  • @SZUKAM 23:51:51
    No jeżeli jego 2 Dywizja Piechoty wzięła na siebie w zasadzie całą siłę ataku Rosjan w tej bitwie, cały ciężar walk i poniosła największe straty, to kto w rzeczywistości dowodził? Przecież Chłopicki nagle nie wiadomo, z jakiego powodu na kilka dni przed tą Bitwą, z tego co pamiętam ogłosił się głównodowodzącym całej armii polskiej stojącej w Warszawie i w jej okolicach. Ale czy w rzeczywistości dowodził tą bitwą, mam wielkie wątpliwości.

    Przecież Czwartacy - 4 Pułk piechoty liniowej KK był podporządkowany 2 Dywizji Piechoty, apotem 3 DP , a więc podlegał dowództwu generała 2DP Żymirskiego, a potem 3DP Skrzyneckiemu, który potem służył w Belgii (Tak, tak!), a więc nie mógł ten pułk wziąć udziału w pierwszych walkach w Warszawie po tym, gdy ludność Warszawy wyszła na ulice swojego miasta?

    Przecież wszystkie jednostki należące do regularnej armii Królestwa Kongresowego nie brały udziału w wywołaniu tego powstania, byli nimi podchorążowie, Jakobini oraz ludność Warszawy, dopiero po ukonstytuowaniu się rządu, poszczególne jednostki Królestwa Kongresowego dołączyły do tego powstania, oddawały się pod rozkazy rządu...
  • @Paweł Tonderski 00:14:18
    dziękuję za rozmowę.

    Faktycznie całością wojsk w tej bitwie dowodzili kolejno:
    Radziwiłł, Chłopicki, Skrzynecki.
    Żymirski dowodził elementami 2giej Dywizji Piechoty. Inne stanowiły załogę np. Zamościa który poddał się jako ostatnia twierdza Powstania.

    W skład wojsk walczących pod Olszynką wchodzili również pułki ułanów, artylerii i rakietników.
  • @Paweł Tonderski 12:44:45
    Panie Pawle niech Pan się nie leni, tylko sam poczyta, a Pan nawet nie raczyl główki mego bloga poczytać! Żle to świadczy o Panu!
  • Kiedy ludzie stają sie naprawde wolni...
    http://pl.gloria.tv/?media=393750

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY